Google

Blog > Komentarze do wpisu
Oddech
Oddech poranka trzymam w zapomnieniu,
Zapach słonecznego dnia,
Żyje w mieście, w którym nie możesz niczego wyczuć,
Możesz jedynie patrzeć na swoje nogi człapiące po chodniku,
Ponad wszystkim tylko maniacy, turyści robiący zdjęcia dla tych, których nie zabrali
Tu każdy, posiada swojego potwora, siedzącego w naszych duszach,
Ryjącego dziurę w duszach, żyjącego z naszych lęków,
Czyż to nie dziwne, nie przesadzone ?
Chciałbym przekroczyć linie, linie spokoju,
Uciec na statek wolności, wypełniony wonią pól,
Ujrzeć pola miłości, czy mi to pokażesz ?
Mówiłem to przyjaciołom, oni mnie odpędzili,
Powiedzieli że się zatraciłem, oszalałem,
Chciałem im pokazać gwiazdy życia, jego znaczenie,
Kazali mi się wynieść,
Ale jakoś sobie poradzę, taki już jestem.
wtorek, 24 stycznia 2006, jacek.jankowski

Polecane wpisy

  • Osobowości

    Powiedziała, że nie jest osobowością, Co miała na myśli, nie wiem, Może, że nie jestem jej godny, Może, to ona myśli że nie jest mnie godna, Może, chciała się t

  • Globalnie

    Globalna wioska, Globalny świat, Globalny przekaz, Globalny odlot, Globalna impreza, Globalny dostęp. Globalne spotkania, A czy człowiek musi być globalny?

  • Myślę

    Myślę, co to są uczucia, Po co kochamy, cierpimy, Po co ktoś nas wkurwia, Po co kogoś szukamy, Po co czekamy, Po co tęsknimy, Po co, nie wiem, Wiem, że to robię